Krótka, spontaniczna i sentymentalna sesja z downhillowym teamem Black Mountain, na górze Dzikowiec.

To niesamowite ile emocji po latach wywołują stare „produkcje”. Pewnie ze względu na upływ czasu, może trochę z powodu sentymentu jakim darzę dolnośląskie i okolice Wałbrzycha oraz sympatię jaką darzę ludzi na filmie. Oglądając to z perspektywy czasu upewniam się, że pomimo wielu niedoskonałości technicznych moje filmowanie to dobra robota 🙂 Także Ty drogi kliencie, jeśli zastanawiasz się czy na Twojej imprezie ma pojawić się kamerzysta nie zwlekaj tylko kontaktuj się z nami.

Reportaże z eventu poza pamiątką stanowi świetny sposób na promocje marki i docierana do dużej grupy ludzi.